Blog > Komentarze do wpisu
Dni Lwowa i sluby sluby...
Chociaż okrągła rocznica była rok temu, Lwów nadal przeżywa 750-lecie istnienia. Całą sobotę i niedzielę wypełniały imprezy i występy. Byliśmy łaskawi ominąć je szerokim łukiem, więc i zdjęć niewiele.



Jak widać sponsorem była między innymi kiełbasa. Lovely.



Dziewczynki podekscytowane występami.



Dzieci płci przeważnie pięknej. W sumie fajnie tańczyły.


Ci panowie zaś grali wprost pięknie.



Z każdej strony rynku jakieś pokazy. Tu wbrew wszelkim regułom zjawiła się także niewiasta machająca mieczem (pierwsza z lewej). Czerwona grała na bębenku. Mało rytmicznie.



Nawet nie pamiętam, który wygrał.



Z okazji święta nawet donice nagle zakwitły.


Od lewej - herb teraz, herb w lutym.


W skansenie prawie wyłącznie młode pary i ich goście. Gugi się wściekała, bo rzeczywiście ciągle trzeba było omijać panienki z okienka lub pary całujące się przez płot. Ale przecież to takie urocze...

Najładniejsza spotkana panna młoda.


Ta para przed chwilą właśnie całowała się przez płotek. Panna w bardzo zaawansowanej ciąży. Niestety: zwyczaj niebieskich sukien dla ciężarnych panien młodych odszedł już w niepamięć ;)


Panna obok miała ładniejszą suknię, więc teraz mąż dostanie w zęby?


Tacy czegoś zdziwieni.


Pochód przed kamerą. Najstraszniejsza suknia.



Drogie niedługie panny młode (Ola, Ola, Kasia, Magda....): Pamiętajcie, na minę trzeba uważać dosłownie cały czas :)


Że w sensie co? Nie rozumiem koncepcji zdjęcia.


Ta panna zaś właśnie wysłuchuje życzeń na przyszłą drogę.


Para złapana już na rynku.


Prześlicznie porośnięta chata.



A to ikonostas w jednej z cerkwi.



Zadziwiające, ale na czas weekendu majowego zmienił się wystrój szkoły. Zabrano groch. Lewe zdjęcie robione było 2 tygodnie wcześniej.


I na koniec robotnicy. Przy pracy.

czwartek, 10 maja 2007, we-lwowie

Polecane wpisy

  • Zaległa odpowiedź

    Normal 0 21 MicrosoftInternetExplorer4 <!-- /* Font Definitions */ @font-face {font-family:Georgia; panose-1:2 4 5 2 5 4 5 2 3 3; mso-

  • Drodzy czytelnicy,

    Bardzo mi milo, ze pamiętacie o moim blogu, choć tak dawno nie pojawiały się na nim nowe wpisy. Od początku nie ukrywałam, że blog jest relacją z semestralnego

  • Lwów i Kijów.

    Trwa rewolucja. Przychodzi faks z Moskwy: "Możemy uznać waszą rewolucję, ale musicie dać nam Kijów i Lwów. W sztabie Juszczenki chwilowa konsternacja. Jedn