Blog > Komentarze do wpisu
Drodzy czytelnicy,
Bardzo mi milo, ze pamiętacie o moim blogu, choć tak dawno nie pojawiały się na nim nowe wpisy. Od początku nie ukrywałam, że blog jest relacją z semestralnego pobytu we Lwowie, który po prostu się już zakończył. Ze względu na opuszczenie pięknego miasta Lwowa, mam coraz mniej do powiedzenia.
Moja lwowska trauma powoli przemienia się w słowo pisane - piszę artykuł (naukowy?) dotyczący warunków życia we Lwowie i nauczania na lwowskim uniwersytecie. Jeśli artykuł powstanie (i zostanie opublikowany), to na pewno zamieszczę informację o tym na niniejszej stronie.  
Pod koniec sierpnia wybieramy się z mężem na Krym, a przedtem chcemy spędzić 4-5 dni we Lwowie, ja już się bardzo cieszę, mąż niestety mniej ;)
Jeśli wydarzy się coś, co będzie godne opisania, z pewnością o tym napiszemy po powrocie. 
czwartek, 16 lipca 2009, we-lwowie

Polecane wpisy

  • Miniatury. Odcinek drugi.

    Zabobon? Tak w ogóle, to słowo „zabobon” nie jest na Ukrainie słowem pejoratywnym. Oznacza po prostu wierzenie, przesąd, zwykle prymitywny. Słowo &

  • Rosyjska ruletka na Ukrainie?

    Wracasz do domu i sprawdzasz, co tym razem włączyli: prąd, gaz czy ciepłą wodę. Za: www.joemonster.org

  • Uwaga!

    Uwaga!!! Uwaga!!! Uwaga!!! Bede we Lwowie tylko do niedzieli, z czego (nie ukrywam) bardzo sie ciesze. Wiec: jesli macie jakies zamowienia, piszcie smialo. Alko

Komentarze
Gość: Michał, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/25 11:56:24
Hej. Twój blog jest pierwszym jaki czytałem w życiu i podoba mi się ;-) zwłaszcza fotki mieszkania... Bajera. Zostawiłem tam mój wpis. Przeczytaj go jeśli mozesz bo musialbym napisac go jeszcze raz tu... i daj mi znać odnośnie informacji które mnie interesują. Wszystko we wpisie o mieszkaniu. Jeśli możesz oczywiście. Serdecznie pozdrawiam i dodaje Twoj blog do ulubionych. Zajrze tu za tydzień.
-
Gość: Aneta, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/04/02 18:24:56
I jak artykuł ukazał się? Po wielu latach od Twojego wyjazdu i mojego kilkudniowego w owych czasach teraz ja jeżdżę i widzę te same zachowania i nawyki, co prawda kamienice są odremontowane, ale bieda ta sama.

Pozdrawiam serdecznie
nietylkomeble.blogspot.com