RSS
piątek, 14 września 2007
Miniatury. Odcinek drugi.

Zabobon?

 

Tak w ogóle, to słowo „zabobon” nie jest na Ukrainie słowem pejoratywnym. Oznacza po prostu wierzenie, przesąd, zwykle prymitywny. Słowo „prymitywny” również nie ma wg Ukraińców negatywnego zabarwienia. Oczywiście zarówno „zabobon”, jak i wszelaka „prymitywność” odnoszą się zawsze do innych, nigdy do nas…

 

2 perełki:

Dziewczęta z pierwszego roku etnologii pytały mnie, czym się zajmuję. Opowiedziałam im więc o swojej pracy licencjackiej i badaniach do niej (Postrzeganie niepełnosprawności dziecięcej przez prawosławną ludność wiejską pogranicza polsko-ukraińskiego), a żeby upikantnić temat dodałam wesołe historyjki o zakazie przewiązywania się sznurem podczas ciąży i przechodzenia przez tenże, o zakazie wyglądania przez szparę w drzwiach i tym podobne.

Praca moja nie spotkała się z żywym zainteresowaniem dziewcząt, jednak zakazy owe a i owszem. Natychmiast zaczęły dyskutować i przekonywać siebie nawzajem, że takie zabobony są bardzo prawdziwe. Dowiedziałam się, że nie można chłopakowi (własnemu) dać w prezencie zegarka, bo on niechybnie ofiarodawczynię porzuci.

Lida jednak nie dała się o tym przekonać, ponieważ wie, że jej siostra dała chłopakowi zegarek, a już są małżeństwem. Na moją wątpliwość, że przecież mąż również może żonę zostawić, Lida tylko prychnęła. Przecież zegarek „działa w ten sposób” tylko przed ślubem…

Czy to, że ojciec mój, kiedy został poproszony o mą dłoń, ofiarował Michałowi zegarek, mam właśnie tak rozumieć?

 

Pewnego razu podczas lekcji z Larysą tłumaczyłam, co to jest wysypka. Nie mogąc znaleźć odpowiednich synonimów, po prostu pokazałam na swojej ręce wyimaginowane wypryski. Larysa spojrzała na mnie przerażona, szybko „zdjęła” ze mnie wysypkę i odrzuciła ją za swoje ramię.

10:45, we-lwowie
Link Komentarze (2) »
wtorek, 04 września 2007
Rosyjska ruletka na Ukrainie?

Wracasz do domu i sprawdzasz, co tym razem włączyli: prąd, gaz czy ciepłą wodę.

Za: www.joemonster.org

23:50, we-lwowie
Link Komentarze (4) »